Menopauza – fakty i mity

menopauza
Czy menopauza dotyczy tylko kobiet w średnim wieku? Czy len uśmierza jej objawy? Sprawdź!
/ 17.06.2016 13:00
menopauza

Menopauza prędzej czy później dosięgnie każdą kobietę. Warto więc wiedzieć, czym ona jest, z czego wynika, jakie są jej skutki i jak wyjść z niej obronną ręką. W tym celu oddzielamy prawdziwe informacje dotyczące przekwitania od fałszywych przekonań, które często są wypadkową naszych obaw i zasłyszanych opinii. O najbardziej kontrowersyjne kwestie zapytaliśmy ginekologa, Maksymiliana Kurkowskiego.

Trwa jeden dzień – prawda   

Objawy klimakteryjne (drażliwość, płaczliwość, znużenie, bóle głowy, uderzenia gorąca, zlewne poty, kołatania serca, bezsenność, zwiększenie masy ciała, spadek libido, zaparcia, nietrzymanie moczu) tak naprawdę dotyczą okresu przed i po menopauzie. Sama menopauza to w zasadzie jeden dzień – dzień ostatniej miesiączki. Jej wystąpienie stwierdza się, gdy przez kolejne 12 miesięcy kobieta nie ma krwawień macicznych, a za stan ten nie odpowiadają żadne zmiany patologiczne.

– Ostatnia miesiączka oddziela od siebie dwa ważne okresy w życiu kobiety: premenopauzę (poprzedzającą ostatnią menstruację, pojawiającą się zazwyczaj 4 lata wcześniej) oraz postmenopauzę (lata po menopauzie) – wyjaśnia lekarz ginekolog, Maksymilian Kurkowski.

Zarówno przed, jak i po ustaniu miesiączkowania kobieta może dotkliwie odczuwać skutki zachodzących w jej organizmie zmian somatycznych i psychicznych.  

Dotyczy kobiet 50+ – mit    

Owszem, średni wiek pojawienia się menopauzy wynosi 51 lat. Jednak u jednej na tysiąc kobiet przed 30. r.ż. i u jednej na sto przed 40. odnotowuje się przedwczesne wygasanie czynności jajników z wtórnym brakiem miesiączki.

– Jeśli menopauza pojawia się między 40. a 60. r.ż. kobiety, wówczas jest to norma. Natomiast przekwitanie występujące wcześniej lub później bywa objawem choroby i wymaga konsultacji lekarskiej oraz diagnostyki – uczula specjalista.

Czynniki genetyczne, przyczyny autoimmunologiczne, wrodzone niedobory enzymatyczne, chirurgiczne usunięcie jajników, leczenie onkologiczne drogą radioterapii czy chemioterapii... Wszystkie te czynniki potencjalnie mogą stać za przedwczesnym zahamowaniem produkcji estrogenów przez jajniki oraz wynikającymi z tego faktu zmianami zanikowymi w narządach rodnych, co ostatecznie daje objawy podobne jak w okresie klimakterium.     

Wywołują ją hormony – prawda   

– Za zmiany miesiączkowania prowadzące ostatecznie do zaniku miesiączki odpowiada gospodarka hormonalna kobiety – potwierdza ginekolog.

Pojawiający się wówczas hipoestrogenizm to konsekwencje naturalnego procesu wygasania czynności jajników.

– W okresie menopauzy liczba pęcherzyków jajnikowych spada do krytycznej ilości około 1000, co praktycznie oznacza brak ich aktywności – tłumaczy lekarz. Gdy we krwi zaczyna brakować produkowanych przez jajniki hormonów żeńskich (estrogenów), kontrolujące proces ich wydzielania ośrodki w mózgu – podwzgórze i przysadka – otrzymują fałszywy sygnał do wzmożenia produkcji swoich hormonów regulujących uwalnianie estrogenów. Wzrasta więc stężenie gonadoliberyny – hormonu podwzgórza – oraz FSH i LH wydzielanych przez przysadkę. W ten sposób równowaga hormonalna na linii estrogeny – FSH i LH oraz gonadoliberyna zostaje zachwiana.  

Zobacz też: Poznaj metody łagodzenia objawów menopauzy!

Kontakt z lekarzem nie jest konieczny – mit   

Myślimy – menopauza to nie choroba, lekarz jest więc zbędny. Nic bardziej mylnego.

Po pierwsze, spadek stężenia estrogenów wywołuje szereg dokuczliwych objawów utrudniających codzienne funkcjonowanie. Po drugie, w okresie premenopauzy często pojawiają się patologie narządu rodnego (mięśniak macicy, polipy endometrialne, zmiany szyjki macicy), które mogą być przyczyną obfitych krwawień. Po trzecie, ponieważ estrogeny regulują szereg procesów życiowych, ich deficyt podnosi ryzyko wystąpienia chorób serca i naczyń, osteoporozy, otyłości, nowotworów hormonozależnych, depresji. Dlatego coroczne wizyty kontrolne w gabinecie ginekologicznym są zdecydowanie wskazane.

Co więcej, zdaniem ginekologa:

– Pacjentka w okresie menopauzy wymaga wspólnego działania wielu lekarzy. Często pomocne są konsultacje internistyczne, kardiologiczne, lekarzy rehabilitacji medycznej oraz psychiatrów i psychologów.  

Dotyka panie, nie panów – prawda   

Starzenie się dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Jednak żeńska menopauza i przypisywana mężczyznom andropauza nie są procesami tożsamymi.

– Podobne brzmienie obu nazw może sugerować, że andropauza to menopauza występująca u mężczyzn. Tymczasem u panów nie dochodzi do nieodwracalnego zatrzymania funkcji hormonalnych czy reprodukcyjnych. Zostają one jedynie upośledzone czy obniżone – stwierdza ginekolog.

U mężczyzn poziom testosteronu spada zaledwie o 1% rocznie. Tylko u 30% panów po 60. roku życia zmniejsza się ilość plemników, ale płodność nie ustaje. Natomiast kobieta po menopauzie traci całkowicie zdolność do naturalnego zajścia w ciążę, a jej gospodarka hormonalna zostaje mocno zachwiana.

– Stawianie znaku równości pomiędzy meno- i andropauzą jest więc mocno kontrowersyjne – wnioskuje lekarz. 

HTZ będzie nieunikniona – mit   

Paniom w okresie klimakterium ginekolodzy najczęściej zalecają hormonalną terapię zastępczą (HTZ) syntetycznymi hormonami ludzkimi. Nie jest to jednak jedyne rozwiązanie. Równie dobrze lekarz może zaproponować nam fitoestrogeny.

– Są to niesteroidowe związki pochodzenia roślinnego o budowie i funkcji podobnej do naturalnych estrogenów. Ze względu na wyjątkowe powinowactwo z receptorami estrogenowymi mogą one niwelować objawy wypadowe menopauzy, hamować rozwój osteoporozy, obniżać poziom cholesterolu oraz działać antykancerogennie (przeciwrakowo) – wyjaśnia ekspert.

Fitoestrogeny to dobra alternatywa dla pań z przeciwwskazaniami do HTZ lub dla tych, które obawiają się skutków ubocznych tej metody. Fitoterapia jest bowiem zarówno skuteczna, jak i bezpieczna, gdyż estrogeny roślinne działają łagodniej i zdecydowanie mniej inwazyjnie niż te ludzkie i syntetyczne.

Objawy uśmierzy len – prawda

Rośliny strączkowe, pełne ziarna zbóż, winogrona, wiśnie, czosnek, cebula, herbata, pieprz, soja... – wszędzie tam znajdziemy fitoestrogeny. Prawdziwą ich kopalnią jest jednak len zawierający lignany.

– Lignany lniane to jedna z trzech głównych grup fitoestrogenów – podpowiada ginekolog. Przyłączając się do receptorów estrogenowych, w subtelny sposób wyrównują okołomenopauzalne niedobory estrogenów i eliminują negatywne skutki ich deficytu. Chcąc dostarczyć organizmowi tych związków w trakcie przekwitania, warto sięgnąć po całe nasiona lnu, len mielony odtłuszczony lub suplementy diety na bazie siemienia lnianego, jak Ligunin. Tego typu preparaty pokryją niemal w całości dzienne zapotrzebowanie na fitoestrogeny, pomogą uporać się z objawami zespołu klimakteryjnego i wzmocnią profilaktykę schorzeń typowych dla kobiet 50+. Przy tym będą bezpieczniejsze od produktów bazujących na soi, która może uczulać i niekorzystnie wpływać na stan zdrowia osób chorujących na tarczycę.

To koniec pracy i seksu – mit  

Nie da się zaprzeczyć, że objawy wypadowe, takie jak uderzenia gorąca, bezsenność czy chwiejność nastrojów, utrudniają przekwitającej kobiecie funkcjonowanie w życiu zawodowym. Podobnie okołomenopauzalne nietrzymanie moczu, suchość pochwy i spadek libido mogą zakłócić spokój w sypialni i odbić się na jakości kontaktów intymnych. Te i inne dolegliwości związane z klimakterium można jednak z powodzeniem łagodzić lignanami lnianymi. Sprzymierzeńcami spokojnej menopauzy jest również umiarkowany wysiłek fizyczny, unikanie używek, ogólny zdrowy tryb życia, masaże relaksacyjne i akupunktura, a nade wszystko zrozumienie bliskich i pozytywny stosunek do samej siebie. Przy odpowiednim wsparciu żeńskiego ciała i psychiki można dalej prowadzić aktywne życie zawodowe i satysfakcjonujące współżycie seksualne mimo menopauzy.

– Jeśli kobieta zaakceptuje zmiany zachodzące w jej organizmie, z powodzeniem może cieszyć się pełnią życia – konkluduje lekarz. 

Zobacz też: Które hormony są odpowiedzialne za menopauzę?

Artykuł został opracowany we współpracy z lekarzem Maksymilianem Kurkowskim – specjalistą ginekologiem – dla Zdrowie.wieszjak.polki.pl. 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA